Kiedy wyszłam poczułam uderzenie zimnego wiatru . Po przejściu niespełna paru metrów zapięłam skórzaną kurtkę i nim się obejrzałam , byłam koło domu Justina . Sama sobie się dziwiłam , że tak szybko tu doszłam , ale cos jakby mnie do nigo ciągnęło . Stojąc na progu otrzepałam buty , wzięlam głęboki wdech i niepewnie zastukałam w drzwi . Po chwili , drzwi otworzyły się , a w nich stanął Justin . Jak zwylke świetnie wyglądał , miał na sobie niebieskie rurki które znajdowały się prawie na kolanach , czarną bluzę i miał świetnie ułorzona grzywkę postawioną niechlujnie na lakier . Wszystko było w nim idealne w każdym calu .
- Cześć , wejdź wszyscy już czekają ..
Wszyscy ? To znaczy , że jak tam wejde , zastanę wszystkich jego przyjaciół ? Nawet niech nie myśli , że odważe się z nimi przywitać . Nie powiedziałam wcześniej , ale jestem osobą BAARDZO wstydliwą , a zwłaszcza jeżeli chodzi i nowe znajomości .
- Dzięki . - Powiedziałam z uśmiechem i niepewnie weszłam w głąb domu Justina . Na kanapie ujrzałam dwoje chłopaków i dziewczynę .
- To jest Jenn , moja koleżanka ze szkoły. - Odparł Justin uśmiechnięty od ucha do ucha .
- Hej . - Powiedziałam niepewnie , bo tylko na to było mnie teraz stać .
- Cześć , ja jestem Caitlin , to Christian mój brat , a to Ryan .
- Miło mi . - Odpowiedział Ryan .
- Umm , siadaj Demi - Powiedział Justin .
Niepewnie usiadłam na kanapie koło Caitlin który uśmiechała sie do mnie , stwarzając obraz przyjemnej i do tego ślicznej dziewczyny .
*
Przez następne dwie godziny wszyscy razem ogladaliśmy film i zajadaliśmy się popcornem . Poznałam się z Caitlin i chłopakami , Justin sprawiał wrażenie zadowolonego . Mając na myśli oglądaliśmy film chciałam powiedzieć , że ja i Caitlin rzucałyśmy popcornem w chłopaków śmiejąc się przy tym do łez . Gdy film dobiegł końca , została mi tylko godzina czasu do powortu do domu . W pewnym momencie , Chris wpadł na ( jak dla Ryan'a ) wspaniały pomysł, zagrania w butelkę . Ponieważ wszycy byliśmy już rozkręceni i roześmiani do maksimum możliwości , Caitlin zakręciło butelką i wypadło na Justina .
- Pytanie czy wyzwanie ?
- Wyzwanie ? - Odpowiedział niepewnie . Ja spojrzałam się w stronę Caitlin i zauważyłam , że uśmiecha się szyderczo i patrzy to raz na mnie , raz na Justina .
- A więc , Justin .
- Taak ?
- Musisz pocałować Demi . - Powiedziała , po czym zaklasakała w dłonie z ekscytacji .
Gdy to usłyszałam o mało nie zakrztusiłam sie . Pozwolić mu mnie pocałować i zapomnieć o tym jakby nigdy niby nic ? O nie , ja nie należe do takich , którzy szybko zapominają o takich wydarzeniach . I jeszcze to , że Justin strasznie mi się podobał. Ryan przerwał niezręczna ciszę.
- Ej , wiecie , że z każdą sekundą waszych przemyśleń , zadanie się przedłuża ? Czyli teraz pocaunek powinien trwać jakoś z 2 minuty .
- Yy , co ? - Powiedziałam zdesperowana na tyle , abym mogła się teraz zapaśc pod ziemie .
- No to , dobra stary do roboty . - Powiedział po czym poklepał Justina po ramieniu .
- Niech już będzie , nie nawidze przegrywać.
Po tym co usłyszałam wmurowało mnie jeszcze głębiej w ziemie .
- No ale chyba nie tu , nie przy was wszystkich . - Powiedziałam
- No właśnie , to będzie trochę niezręczne . - Powiedział Justin , po czym przesunął wzrok na mnie .
- A skąd mamy mieć pewność , że wykonacie zadanie ?
- To proste .- przerwała mu Caitlin
- Przecież będzie po nich widać , czy się całowali , czy tez nie . - Powiedziała po czym wybuchła śmiechem .
- Dobra , zróbmy to - Powiedziałam obojętnie .
Chyba w tej chwili nie zastanawiałam się nad tym co ja właściwie powiedziałam . Ale nie mogłam dać poznać po sobie , że jednak zwątpiłam . Wstałam równie pewnie jak wypowiedziałam ostatnie słowa i skierowałam wzrok na Biebera .
- Zaraz wracamy . - Odpowiedział Justin , po czym niepewnie złapał mnie za nadgarstek i lekko pociągnął w stronę schodów .
- Nie musicie się spieszyć . - Usłyszeliśmy za sobą śmiechy i głos Christiana .
Szliśmy przez ciemny korytarz , nagle doszlismy do ostatnich drzwi po lewo . Jak się domyślałam , był to pokój Justina . Chłopak puścił mnie przodem i otworzył drzwi przed nosem . Moim oczom ukazał się obszerny pokój , z niebieskimi ścianami . Po prawej stronie znajdowała się ogromna półka na której znajdowały wszystkie płyty Jusa , po środku stało łóżko na ktorym leżała gitara i porozrzucane obok niej teksty piosenek . Po lewej stronie pokoju znajdowała się ogromna szafa a obok niej znaczniej mniejsza szafka .
- Przytulnie . - Odpowiedziałam z uśmiechem na twarzy i odwróciłam się w stronę Justina . Jego mina z jedej strony była uśmiechnięta i radosna jak zazwyczaj ale i też poważna . Z wyrazu jego twarzy można był odczytać , że coś nadzywyczajniej w świecie jeży mu na sercu . Nagle poczułam dziwne ukłucie w sercu , było to coś w stylu przyjemnego dreszczyku serca , ale nie wiedziałam dokładnie co się dzieje . wszystkie płyty Jusa , po środku
- Justin , ja .
- Nie , poczekaj Jenn . Mam Ci coś do powiedzenia . - Powiedział z usmiechem kryjącym jego strach . - Chciałem Ci powiedzieć , że choć znamy się niespełna 3 dni ja czuję , że znaczysz dla mnie bardzo wiele .
I w tym momencie kompletnie mnie zatkało . Wiedziałam , że Justin jest miłym , pełnym usmiechu chłopakiem z którym uwielbiam spedzać czas , ale nie wiedziałam jak on to odbiera.
- Czekaj , nic nie mów . Ja po prostu pierwszy raz kiedy Cię ujrzałem , czyli kiedy potknęłaś sie o mnie w drodze do domu , wiedziałem , że będziesz dla mnie wiele znaczyć . Może to dziwne , ale widziałem to w twoich oczach. Jesteś najpiękniejszą dziewczyną jaką kiedy kolwiek spotkałem . Kiedy ja się śmieje , śmiejesz się razem ze mną . Wiem , że brzmi to dla Ciebie dziwnie , ale ja poprostu nie wiem czy potrafiłabym jeszcze bez Ciebie żyć , robić co kolwiek . Znaczysz dla mnie więcej niż jakakolwiek inna dziewczyna . Miałem dziewczyny , ale przy żadnej nie czułem się tak swobodnie i nie bałem się jej powiedzieć co dokładnie do niej czuje , ale z tobą jest inaczej . Nie moge spać , ciągle myśle o tobie , kocham zapach twoich włosów , twą aksamitną skórę , piękne usta i oczy . Uwielbiam w tobie wszystko Demi , dosłownie wszystko . I powtarzam jeszcze raz , wiem , że to jest dla Ciebie naprawdę dziwne , i możesz mnie odrzucić , rozumiem to . Ale ja poprostu nie wiem czy dam sobie rade bez Ciebie , bez twojej bliskości .
Zamarłam w bezruchu i wpartywałam się w jego czekoladowe oczy które z każdą sekundą wprawiały mnie w osłupienie . W końcu po chwli ciszy odpowiedziałam .
- Justin , ja ..
- Dobra , rozumiem ..
- Nie , głuptasie , nie o to mi chodzilo . - Powiedziałam przez łzy szczęścia . - Ja również od kąd Cię poznałam , nie mogę przestać o tobie myśleć , kiedy nie ma Cię w zasięgu mojego wzroku czuję się osamotinona pomimo tego , że mam wielu przyjaciół . Chce mieć cie zawsze i wszędzie przy sobie , niezależnie od tego ile się znamy ja czuje się jakbyś był moim przyjacielem od zawsze . - Wypowiedziałam przez zaszklone oczy i spojrzałam na Justina , który wpatrywał się w moje oczy , wreszcie nie wytrzymałam i upuściłam dwie łzy które po woli spływały mi po policzku . Justin złapał mnie za ręce i przyciągnął do siebie tak , że nasze ciała sie stykały , jeszcze nigdy nie byłam z nim tak blisko . Nim się obejrzałam , Justin przyłożył dłoń do mojego policzka i wytarł łze spływającą po nim , gwałtownie pojawiło się ich więcej . - Na co odpowiedział uśmiechem .
- Demi , dlaczego płaczesz ?
- Bo jeszcze nikt nigdy nie powiedział mi prosto w oczy tylu wspaniałych o mnie rzeczy .
- Bo jeszcze nikt nie był tak zakochany w tobie jak ja . - Odpowiedział po czym się zaśmiał .
- Dziękuję . - Odpowiedziałam po czym wtuliłam się w jego klatkę piersiową . Na początku czułam , że jest zaskoczony ale zaraz po tym wtulił się we mnie najmocniej jak potrafił . Kiedy to zrobił , poczułam jak przez moje ciało przechodzą przyjemne dreszcze , i motylki w brzuchu. Przez chwilę staliśmy wtuleni w siebie . Nagle Justin oderwał się ode mnie , spojrzał mi głęboko w oczy i wyszeptał w usta .
- Kocham Cię , i nigdy Cię nie opuszczę - Po czym delikatnie musnął moje usta i oderwał się od nich sprawdzić czy aby na pewno dobrze robi . Uśmiechnęłam się do niego , poczym wpiłam się w jego usta , pogłębialiśmy pocaunek czemu nie byłam przeciwna . Cała wirowałam i miałam ochote wznieść się do nieba , w brzuchu kręciły się motylki a ciało przepływały dreszcze . W pewnym momencie Jus zniżył swoje dłonie i położył mi na biodra , nasz pocaunek przerwało pukanie do drzwi .
- Ejj , żyjecie ? - Usłyszałam głos Ryan'a dobiegający zza drzwi . Po czym lekko uchylił drzwi i zobaczył mnie i Justina objętych , po czym wpadł w furię śmiechu , a po nim zaraz ja Justin . gdy ochłonęliśmy zeszliśmy wszyscy razem na dół do Christiana i Caitlin którzy patrzyli na nas jak na dziwaków .
- Co wyście tam wyrabiali ? Nie było was dobre 15 minut a mieliście wrócić za nie całe 5 ! - Powiedziała Caitlin powstrzymując się od śmiechu . Usiadłam obok niej i szturchęłam ją po czym zaczęłam się śmiać .
- Noo , wykonywali swoje zadanie .
- Ryaaan ! - Powiedział Justin przeciągając .
- No co , co miałem sobie pomyśleć , kiedy wchodzę do pokoju a wy stoicie w swoich ramionach ?
- To , żee .. yy - Kompletnie nie wiedziałam , co mam powiedzieć , więc zmieniłam temat .-To kontynuujemy grę ? Czy juz wam się znudziło ? - Powiedziałam zadowolona .
- Nie , grajmy ! - Odpowiedział rozbawiony Chris po czym wręczył mi butelkę .
- No to jedziemy - Powiedziałam sama do siebie , po czym Justin się zaśmiał . Wypadło na Justina , świetnie .
- Pytanie czy wyzwanie ? - Zapytałam z szarmandzkim uśmieszkiem .
- Pytanie - Odpowiedział , po czym się zaśmiał .
- Ejj , no ! Ale ja nie mam pomysłów .. - Odpowiedziałam zasmutniała . Oczywiście to był haczyk abym go przekonała do wyzwania .
- No napewno jakieś Ci wpadnie do głowy . - Uśmiechnął się po czym seksownie poruszał brwiami .
- Co tam na górze się wyrabiało ?
- Caitliiin .. - Powiedziałam równo z Bieberem
- Dobra , dobra . Ale skoro ty , Jenn nie masz pomysłu na pytanie , to ja mam .
- Justin .. - Odparła Caitlin . - Czy podoba Ci się Demi , a jeśli tak to co najbardziej ?
Sądząc po minie Justina , był strasznie zmieszany tym pytaniem , bo dobrze wiedziałam co mu się we mnie podoba i za co mnie KOCHA ? Wciąż próbiwałam poukładać sobie w głowie to , co niespełna 15 minut temu wyznał mi Justin . Czyli od dziś , mamy nazywać siebie parą ? To do mnie jeszcze nie dochodzi , znam go ale jednak nie znam ... Jeszcze wiele muszę się o nim dowiedzieć , ale wiem , że to będzie udany związek. Po chwli , Jus zrobił się cały czerwony a ja żeby go uchronić , musiałam coś wymyśleć .
- Emm , ja się już musze iść .
Justin natychmiastowo podniósł na mnie wzrok i w jego oczach widziałam rozczarowanie , że już muszę iść . Po chwili wstał i powiedział .
- Demi , pójdę Cię odprowadzić , jest zbyt ciemno abyś sama wracała . -Powiedział Justin , kiedy ja zaciągałam rękawy na dłonie i stałam otoczona przez niezręczną cisze , jaka panowała.
- Do zobaczenia następnym razem - Odparła Caitlin po czym wtuliła się we mnie . - Szczęścia i wytrwałości - szepnęła mi do ucha a ja zdębiałam .
- Cześć chłopcy - Rzuciłam i wyszłam wraz z Justinem .
Na dworzu padał przyjemny snieg , a płatki spadające z nieba dodawały uroku całemu temu zimowemu wieczorowi . Wyszliśmy zza bramy Justina i przez pewien czas szliśmy bez słowa . W pewnym momencie chłopak odezwał się .
- Mogę ? - Wskazał na moją dłoń po czym splótł ją z moją .
- Oczywiście - Powiedziałam pełna entuzjazmu i wtuliłam się w jego ramie . Biło od niego bardzo przyjemnie ciepło . Szliśmy wtuleni w siebie aż pod sam mój dom , i zwykle droga zajemująca mi nie całe 1O min z Justinem zajęła 3O . Szliśmy w bardzo wolnym tępie rozmawiając o tym , jak szybko to wszystko się potoczyło ale wierzymy , że się uda . Kiedy doszliśmy do mojego domu odparłam .
- To już tu .
- Mógłbym iść tak z tobą na koniec świata . - Powiedział po czym przyciągnął mnie do siebie , położył dłonie na moich biodrach i wpił się namiętnie w moje usta . Ja oczywiście nie stawiałam oporów przed pocaunkiem i z każdym razem go pogłębialiśmy , w końcu poczułam , że język Justin znalazł się w mojej buzi . Uśmiechnęłam się w jego usta , co on odwzajemnił . I tak staliśmy wpojeni w swoje usta dobre 1O minut aż nagle musieliśmy to zakończyć , ponieważ dostałam sms od mamy , że mam wracać do domu .
- Muszę już iść . - Powiedziałam smutna i spusciłam głowę .
- Nie smuć się , przyjdę do Ciebie w nocy .Powiedział Justin po czym pocałował delikatnie moje wargi .
- Ale jak to w nocy ? - Powiedziałam po czym zaczęłam się śmiać .
- Zobaczysz , czekaj na mnie . - Wypowiedział , po czym odszedł . Jeszcze przez chwlię stałam przy bramce machając mu na pozegnanie aż wkońcu zebrałam wszystkie swoje porozrzucane myśli w jedo i weszłam do domu .
*
W salonie na kanapie siedziała mama z dziadkiem i jak sądze rozmawiali o mnie . Niepewnie weszłam do salonu i rzuciłam .
- Już jestem .
- Nareszcie , ile mamy na Ciebie czekać ? Dałam Ci czas do 22 a dochodzi 23 , wiesz jak się martwiłam ?
- Evo , nie martw się o nią . On o nią dba . - Powiedział dziadek po czym się do mnie uśmiechnął .
- Dziadku , ja nie mam chłopaka . Poprostu byłam z przyjaciółmi się przejść i tyle . - Skłamałam i nie czułam się z tym dobrze , ale nie mogłam przeciez powiedzieć , że spotykam się z Justinem . Mama zaraz chciałaby go poznać i zaczęły by się rozmowy o współżyciu nastolatków i niebepieczeństwie jakie temu grozi .
*
Po dośc długiej rozmowie z dziadkiem i mamą w końcu mogłam iść się wykąpać i zanużyc w cieple mojego łóżka . Po ciemku weszłam pod koudrę i przez jakieś 2O minut myślałam o Justinie , zawsze kiedy zamykałam oczy , widziałam jego piękny uśmiech i błyszczące , brązowe tęczówki. Gdy dochodziła 2 może 3 w nocy poczułam , jak ktoś wchodzi do mojego łóżka . Bez chwili zastanowienia , wiedziałam kto to jest , tak to był Justin . Mówiąc , że będzie dziś u mnie w nocy nie wiedziałam , że to prawda . Odwróciłam się w jego stronę i wyszeptałam z pocaunkiem .
- Jesteś ?
- A jak mogłoby mnie nie być ? Wymknąłem się z pokoju przez okno , ponieważ mama wróciła od babci i nie mogłem wyjść drzwiami .
- Mój gluptasie , mogłeś zostać w łóżku i się pożądnie wyspać . - Powiedziałam przeczeszując mu jego aksamitne włosy i całując w nos .
- Nie potrafiłbym spędzić nocy bez Ciebie .
- Jesteś kochany , wiesz ?
- Wiem . - Powiedział poczym dał mi namiętnego całusa .
Przegadaliśmy prawie całą noc i kiedy dobijała 4 stwierdziłam , że dłużej nie wytrzymam i idę spać . Przez jakieś 1O minut Justin próbował przekonać mnie pocaunkami w ramiona , abym jedak jeszcze nie szła spać i jeszcze chwile się z nim pomigdaliła , ale sen był silniejszy ode mnie . Dałam mu ostatniego buziaka w usta po czym odwróciłam się w druga stronę . Po chwili poczułam jak dłonie Justina obejmuja moją talię i przyciągają do siebie .
- Mogę ? - Upewnił się Justin , czy aby na pewno może się tak posunąć .
- Kochanie , wyjaśnijmy sobie coś , dobrze ?
- Dobrze .
- Zawsze , jeżeli będziesz chciał dotknąć mnie gdzie kolwiek i kiedy kolwiek , nawet nie pytaj mnie o zdanie , bo dobrze wiesz , że mi to z odpowiada .
- Kocham Cię - Odpowiedział , po czym musnął moja szyje , co przyprawiło mnie o dreszcze .
- Ja Ciebie też , Dobranoc .
Justin wtulił się we mnie jeszcze bardziej i wtulił twarz w moja szyje . Przez pewien czas nie mogłam usnąć , ale w pewnym momencie wsłuchałam się w bicie jego serca i sama odpłynęłam .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz