Rano obudziły mnie promienie słoneczne dobiegające zza okna . Próbowałam ruszyć się z miejsca , ale wszystkie próby delikatnego ruchu poszły na marne iż bałam sie , że obudze Justina . Sięgnęłam ręką pod poduszkę w poszukiwaniu telefonu , kiedy wkońcu go odznalazłam spojrzałam na wyświetlacz. Była 9 więc idealna pora na wstanie i doprowadzenie siebie do stanu jakiejkolwiek normalności. Delikatnie ściągnęłam dłoń Justina z mojego brzucha i już miałam siadać na łóżku , kiedy Jus gwałtownie złapał mnie za brzuch i przyciagnął do siebie .
- A ty kochanie gdzie się wybierasz , tak bez przywitania ? - Powiedział Justin przez śmiech .
- Nie chciałam Cię obudzić , tak słodko spałeś . Ii jeszcze nie chciałam żebyś oglądał mnie w takim stanie , w jakim jestem aktualnie .
- Wiesz , że ty zawsze będziesz dla mnię piękna ? NIe zaleznie od tego , jak będziesz wyglądać kochanie. - No a teraz buziak na przywiatanie i na przeprosiny , ze chciałaś ode mnie uciec - Powiedział Justin ze słodką miną która od razu zadziałała na moje serce zmiękczająco .
- Chodź tu głupku . - Zaśmiałam się i pocałowałam go namiętnie w usta . Z każdym ruchem pogłębialismy pocałunek i zadne z nas nie miało temu nic przeciwko . W pewnej chwili oboje zaczęliśmy posówać sie do głębszych ruchów , nim się obejrzałam dłoń Justina znalazła się na moim udzie gładząc mnie do nim co mnie podniecało. W pewnym momencie usiadłam na Justinie okrakiem całując go namiętnie po szyi , widząc po jego minie , że podoba mu się to momentalnie się od niego oderwałam i połozyłam obok .
*
Justin przez moment leżał wpatrując sie w sufit , w pewnym momencie pomachałam mu przez oczami na co zamrugał . Odwrócił głowę w moja stronę i patrzył mi głęboko w oczy . o chwili ciszy powiedział .
- To było , wow - Zaśmiał się . - Demi , ty chyba nawet nie wiesz jak dobrze calujesz , a to było najlepsze powitanie jakiekolwiek mogłem otrzymać .
Uśmiechnęłam się po czym pocałowałam Jusa czule w nos na co on zamruczał .
- Ale chciałem Ci powiedzieć , że chciałbym aby nasz pierwszy raz był wyjątkowy i zaplanowany bo dzis jeszcze chwila i doszłoby do tego . Ale naszczęście potrafisz sie pohamować .
- Nawet nie wiesz jak trudno było mi przestać cię całować , i co do tego , zgadzam się z toba w 1OO % . To wszystko musi być przemyślane i z głową i cieszę sie , że tak uważasz .
- Nawet nie wiesz jaka ty jesteś piekna , Demi - Powiedział rozmarzony całkowicie zmieniając temat za co się zaśmiałam .
- A ty nawet nie zdajesz sobie sprawy jak jestes przystojny i seksowny . - Powiedziałam również rozmarzona ale miałam ochote wybuchnąć niepohamowanym śmiechem .
Leżeliśmy tak około godziny aż wkońcu udało mi się uwolnić od Justina . Podeszłam do szafy i stałam przed nią rozmyślając w co się ubrać . Nagle zobaczyłam Justina w samych bokserkach stojącego koło mnie , co przyprawiło mnie o dreszcze i czerwone poliki .
- Kochanie , czy to ja tak na Ciebe działam ?
- Nie , to tylko tek seksowny koleś stojący obok mnie w samych bokserkach .
- Masz gust , wiesz ? - Odpowiedział rozbawiony po czym przyciągnął mnie do siebie , połozył dłonie na biodrach i delikatnie pocałował .
- Dobra , koniec tych czułości . Pomożesz wybrać mi jakieś ubrania na dziś ?
Justin niechętnie oderwał się ode mnie , podszedł do szafy i po chwili namysłu podał mi czarne rurki i zwykły biały t-shirt .
- Tylko tyle ? - Odparłam zdziwiona .
- Poczekaj kochanie . - podszedł do mnie i dał mi swoją czerwoną bluzę . - Teraz będzie idealnie .
- Dziękuję , ale jak ty wrócisz do domu ? W samym t-shircie ?
- Tak , ty mnie rozgrzewasz samą twoja obecnością , wiesz ?
Zaśmiałam się i poszłam w stronę łazienki . Gdy byłam w środku odkręciłam kran od wanny i wpuściłam mnóstwo goracej wody , wlałam rózany olejek i zanużyłam się w wodzie . Kiedy wysuszyłam ciało , owinęłam sie ręcznikiem i rozejrzałam po łazience .
- Świetnie , zapomniałam bielizny . - Powiedziałam sama do siebie z ironią w głosie .
Po chwili zastanowienia zabrałam się na odwagę ,chyliłam lekko drzwi i krzyknęłam .
- Justin , czy mógłbyś podać mi bieliznę ? -Krzyknęłam po czym zaczęłam się sama do siebe śmiać . Nie minęło 5 minut a do drzwi zapukał zadowolony Bieber , trzymający w ręku bieliznę.
- Dziękuje , za chwile wracam .
- Czekaj - Powiedział Justin rozbawionym tonem .
- Hmm ?
- Wiesz jak seksownie wyglądasz w tym ręczniku ? - Powiedział przygryzając wargę .
Dopiero wtedy zorientowałam się , ze stoje przed nim w samym ręczniku nie mając zupełnie nic pod spodem . Szybko zamknęłam drzwi i zaczęłam się śmiać .
- Głupek .
- Co ?
- Głuupek - Powtórzyłam jeszcze raz
- Pożałujesz tego słodka . - Powiedział Justin.
- Już się boje kochanie
- Powinnaś .
Po przedrzeźnianiu sie z Justinem w koncu zabrałam się za siebie . Rozczesałam falowane włosy , zrobiłam delikaty widzialny dla oka makijaż i naciągnęłam na siebie bluze Biebera .Pachniała tak cudownie , cała przesiąknięta była jego perfumami i żelem pod prysznic .Po rozmarzaniu i zachwcaniu się zapachem Justina , wyszłam z łazienki . Momentalnie ktoś rzucił się na mnie po czym tracąc równowage wylądowałam na ziemi , gdy otworzyłam oczy spostzregłam na sobie Justina który zacieszał od ucha do ucha .
- To miałes na myśli , kiedy mówiłeś "pożałujesz" ? - Powiedziałam rozbawiona
- I jeszcze to . - Nachylił sie nade mną i namiętnie musnął moje wargi , połączyliśmy się w pocałunku , nie trwał on zbyt długo ale był dośc namiętny aby zadowoliś nas dwoje .
- Kocham cię - Wyszeptałam mu w usta po czym przygryzlam jego wargę
- Ja Ciebie też Demi .
*
Kiedy dochodziła 11 postanowiłam zejść na dół , zobaczyć co u mamy i czy czasem oboje z dziadkiem nie zorientowali się , co tu się wyrabia .
Kiedy zeszłam na dół nikogo nie zastałam . Na stole spostzregłam jedynie kartkę z napisem "Pojechaliśmy z dziadkiem odwiedzić ciocię Lise , będziemy wieczorem " . Pierwszy raz cieszyłam się , ze mama pojechała gdzieś , zostawiając mnie samą , ponieważ miałam teraz dużo czasu aby spedzić go sam na sam z moim Justinem . Bez chwili zastanowienia wyciagnęłam sok i nalałam go sobie do szklanki . W pewnym momencie poczułam czyjeś dłonie obejmujące mnie wokół talii .
- No hej , tęskniłem . - Justin szepnął mi do ucha .
- Nie było mnie zaledwie 5 minut a ty juz tęsknisz ? Co to będzie jak będziesz musiał iść do domu na noc .
- Nic nie będzie , bo wcale się tam nie wybieram . - Odpowiedział po czym musnął moją szyje.
- Ahaa , fajnie wiedzieć , że od dziś będę mieć stałego lokatora w łóżku.
*
Byłam umówiona z Justinem na 19 w parku , więc miałam jeszcze sporo czasu na przygotowanie się . W ostatnej chwili przypomniało mi sie , że jutro poniedziałek i sprawdzian z fizyki którego nie mogę zawalić .
- Cholera ! - Krzyknęłam sama do siebie , wzięłam komórkę i wybrałam numer Justina.
- Cześć piękna . - usłyszałam w słuchawce i momentalinie się uśmiechnęłam .
- Wiesz Justin .. - Zaczęłam . - Dziś nie możemy się spotkać , jutro mam ważny sprawdzian z fizyki , przykro mi .
- Ahaa , okej , jestem u Ciebie za 20 minut . Dziś uczymy się razem .
- Alee ? Jak to ?
- Nie ma żadnego ALE , będę za 20 minut. Pa - powiedział po czym rozłączył się a ja uśmiechnięta od ucha do ucha udałam się do łazienki chwytając po drodze "podarte" , czarne rurki i biały top .
- Jezu , jak ja wyglądam . - Wypowiedziałam zszokowana patrząc w lustro zakrywając usta ręką . Po chwili otrząsnełam się i zaczęłam się " ogarniać ". Nałożyłam na twarz minimalną ilość podkładu aby zakryć niedoskonałości , potraktowałam rzęsy tuszem a usta " przejechałam " truskawkowym błyszczykiem.
- O niebo lepiej . - pomyślałam uśmiechając się w lustro zachwycona efektem .
Kiedy byłam gotowa dochodziła 19 . Zbiegłam do salonu oznajmiając .
- Mamoo .
- Kasa , czy tym razem coś innego ? - Odpowiedziała mama parskając śmiechem .
- Nie , nie kasa ani nic innego .
- Oo , to jakaś nowość .
- No bo chodzi o to , żee ..- Wzięłam głęboki oddech , kontynuowałam i spojrzałam na mamę i dziadka którzy w skupieniu mnie obserwują.- Zaraz przyjdzie tu pewna osoba która jest dla mnie bardzo wazna i chciałabym abyscie GO - powiedziałam wyraźniej . - Poznali .
- Demi - Przerwała mi mama . Dlaczego nie powiedziałaś wcześniej , że masz zamiar przedstawić nam twojego chłopaka ? Przygotowałabym jakąś kolacjie czy coś ..
- Mamoo ..
-Evo , młodzi nie gustują teraz w kolacyjkach z rodzicami. Teraz wszystko utrzymuje się w dyskrecji .
- No właśnie , dziadek dobrze mówi. - Odparłam szeroko uśmiechając się do dziadka . - I proszę , postaraj się zachować dobre wrażenie i nie mów od rzeczy .
- Tato , czy ty to słyszysz ? Jak ja bym kiedyś odezwała się do swojej matki .
- Młodzież się zmienia . - Powiedział dziadek po czym dyskretnie puścił mi oczko .
Nasze milczenie przerwał dzwonek do drzwi. Momentalnie podniosłam się na nogi i poprawiłam włosy. Szłam w stronę drzwi uśmiechnięta od ucha do ucha , że wreszcie , po całym dniu ujrze mojego chłopaka. Otworzyłam drzwi i ujrzalam Jusa . Wyglądał nieziemsko , szara bluza zakładana przez głowę i czarne spodnie , które znajdowały się na kolanach ( co mi jak najbardziej odpowiada ) . Czyli Justin był idealny pod kazdym względem , włosy , oczy , usta ... Kochałam w nim dosłownie wszystko . Nagle któś wyrwał mnie z moich przemyśleń.
- Hej . - Powiedział Justin podszedł do mnie i wręczył mi ogromny bukiet czerwonych róż . - I tak jest ich za mało , aby wyrazić moją miłość do Ciebie . - Szepnął w moje usta po czym delikatnie je musnął co przyprawiło mnie o bardzo przyjemne dreszcze .
- Wejdź . - Odpowiedziałam po czym złączyłam nasze dłonie . - Moja mama chce Cię poznać , więc już z góry przepraszam , jeżeli palnie coś od rzeczy . Justin tylko słodko się uśmiechnął .Wzięłam głęboki wdech i pociągając za sobą Justina udałam się w stronę salonu.
- Mamo , dziadku to jest Justin , mój ...
- Chłopak - dopowiedział dziadek uśmiechając się od ucha do ucha .
- Właśnie - powiedzialam zmieszana i wypuściłam powietrze z ust które kłębiło się w moich płucach .
- Miło mi . - Powiedział Justin po czym ucałował dłoń mojej mamy i uśćisnął dłoń dziadka .
- Justin , to my może chodźmy juz na górę uczyć się na ten sprawdzian - Powiedziałam dostrzegając u chłopaka cień chytrego uśmiechu .
- Już ja widzę ta waszą naukę . - Powiedziała mama po czym parsknęła śmiechem .
- No tak mamo , uczyć się - Odparłam oburzona i pociągnęłam za sobą chłopaka .
*
Kiedy byliśmy już w moim pokoju przywarłam Justina do drzwi i zaczęłam go namiętnie całować , czemu on nie zaprzeczał . W pewnej chwili poczułam jak uśmiecha się w moje usta i wpycha do nich swój rozgrzany język . W Pewnym momencie pociągnełam Jusa za szlówki od spodni ,pchnęłam go w stronę łóżka i usiadłam na nim rozkrakiem . Ponownie wpiłam się w jego malinowe usta pełne pożądania które z każdą chwilią wzrastało. W pewnym momencie ocknęłam się i momentalnie oderwałam się od Justina i przez pewnien czas wpatrywałam się w jego błyszczące , brązowe oczy.
- Chciałbym , aby nasz pierwszy raz był przygotowany i abyśmy byli w pełni tego świadomi . - Wymruczał w moje usta a po chwili dodał . - O ile ty tego chcesz i jestes na to gotowa .
- Z tobą jestem gotowa na wszystko . - Powiedziałam po czym zwlekłam się z Justina i poszłam w kierunku torby z książkami .
- A teraz czas na fizykę - Odpowiedziałam siadając koło Justina i zaczęłam się uczyć
Oczywiście moja " nauka " nie trwała zbyt długo i nie obyło się bez zaczepek ze strony jusa . czyli innymi słowy obleje ten sprawdzian i podziękuje za to jedynie jemu .
Mijały godziny a ja zaczełam robić się senna .
- Musisz wracać do domu , dochodzi 1 , mama pewnie sie o Ciebie martwi .
- Spokojnie , powiedziałem jej , że nocuje u Chrisa bo będziemy uczyć się na sprawdzian do późna . I poprosiłem go , aby w razie czego mnie krył.
- Widze , że ty wszystko idealnie zaplanowałeś . Znów się nie wyśpisz . - Powiedziałam pół przytomna .
- Śpij , a mną się nie przejmuj bo nigdzie nie śpi mi się lepiej jak u twego boku .
- Kocham Cię - Wymruczałam w jego usta z pocaunkiem i dodałam - Najbardziej na świecie .
- Ja Ciebie tez kocham Demi - Odpowiedział po czym czule ucałował mnie w nos .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz